Natalia: Dla nas to cud

Święta Rito, za kilka dni 22 maja, dzień, w którym to Cię wspominamy, przyszedł więc czas, kiedy pragnę Ci serdecznie podziękować za nasz Mały – Wielki Cud, jakim zostaliśmy z mężem obdarzeni. Od niemal trzech lat staraliśmy się o potomstwo. Czas mijał, nas jednak nie przybywało. Praktycznie od samego początku większość przyjętych przeze mnie Eucharystii była właśnie w tej intencji – by Bóg pobłogosławił nas darem potomstwa, jeśli uzna, że jest to dla nas słuszne. Po roku zaczęliśmy podejrzewać, że coś może być nie tak, ale nie chcieliśmy się nakręcać, więc cierpliwie czekaliśmy dalej. Po niemal dwóch latach trafiłam do lekarza. Dość szybko udało mu się zdiagnozować, w czym tkwi problem i kilka miesięcy później byłam już w trakcie leczenia. Wyniki były prawidłowe, a ciąży nadal nie było. Posypałam się wtedy psychicznie… Każdy miesiąc to nowa nadzieja i niestety łzy rozczarowania. Sytuacji nie ułatwiały ani pytania rodziny/znajomych, ani kolejne informacje o ciążach w otoczeniu. Powoli zaczęliśmy się godzić z tym, że być może rodzicielstwo nie jest nam dane… W chwilach rozpaczy chodziłam na samotne spacery, często wstępując do naszego pobliskiego sanktuarium maryjnego. Jesienią 2018 roku, podczas jednego z takich spacerów, wpisałam w telefonie hasło „wymodlone dziecko”. Trafiłam wówczas na artykuł, w którym małżeństwa opowiadały o tym, jak dostąpiły cudu bycia rodzicami, m.in. dzięki Twojemu wstawiennictwu oraz Nowennie Pompejańskiej. Stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia. Jeszcze tego samego dnia (a był to 5 października, a więc dzień, w którym wspominamy bł. Bartolo Longo) rozpoczęłam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską oraz zaczęłam prosić Cię o wstawiennictwo w naszej sprawie. Czas mijał, wyniki i moje, i męża były prawidłowe, a nic się nie zmieniało… W styczniu 2019 roku, podczas kolejnej wizyty, lekarz kazał mi odstawić leki (z uwagi na innego rodzaju badania, które miałam mieć za kilka miesięcy). Byłam więc przekonana, że skoro nie udało nam się zajść w ciążę „na lekach”, to tym bardziej nie uda się „bez”. Był to dla mnie bardzo trudny czas: marzenie o ciąży się oddalało, między mną a mężem często atmosfera bywała napięta, miałam problemy w pracy, do tego dochodziły kolejne infekcje, które corocznie łapały mnie w okresie jesienno-zimowym. Podczas kolejnego takiego przeziębienia, kiedy to spóźniał mi się okres, postanowiłam zrobić test ciążowy. Byłam przekonana, że zobaczę to co zwykle, a owo opóźnienie, to wina odstawionych leków, stresu i choroby. Jakie było moje zdziwienie, kiedy to na teście zobaczyłam dwie kreski 🙂 Co bardzo istotne, było to w czasie pierwszej nowenny do św. Rity odmawianej wspólnie z mężem! 🙂 Już wtedy wiedziałam, że nie może to być przypadek 🙂 Byłam szczęśliwa, a jednocześnie przerażona, czy aby na pewno wszystko będzie dobrze… Pierwsze tygodnie nie były łatwe. Skurcze brzucha, leki na podtrzymanie, słabo bijące serduszko… Bałam się cieszyć z tej ciąży, tak jakby za chwile miał mi ją ktoś odebrać… Modliłam się za to Dzieciątko każdego dnia. Jakoś tak od początku czułam, że to będzie dziewczynka, kiedy więc 22 maja lekarz potwierdził płeć, od razu wiedziałam, że nasza Córeczka drugie imię otrzyma po Tobie 🙂 Po drodze było wiele przeciwności: na większości wizyt coś tam się lekarzowi nie podobało, co rusz coś było „do kontroli”, ponadto problemy w pracy, w małżeństwie… Nie ustawałam na modlitwie, a w zasadzie nie ustawaliśmy, bo paradoksalnie to właśnie problemy z poczęciem dziecka sprawiły, że zaczęliśmy się z mężem razem modlić – najpierw o dar bycia rodzicami, później o zdrowie dla naszego Dzieciątka.
Nasza Córeczka przyszła na świat jesienią ubiegłego roku, w niedzielę, chwilę przed godziną dwunastą 🙂 wiem, że to również nie jest przypadek, ileż to razy w tym czasie odmawiałam przecież Anioł Pański w jej intencji 🙂 Obecnie nasza Dziewczynka ma już ponad pół roku 🙂 rośnie jak na drożdżach i jest naszym oczkiem w głowie 🙂 My zaś staramy się, by każdego dnia znaleźć czas na wspólną modlitwę – w podziękowaniu za to, co otrzymaliśmy oraz z prośbą o zdrowie i potrzebne łaski dla naszej małej rodzinki 🙂

Co istotne, w całym tym czasie oczekiwania na dar bycia rodzicami, wydarzyło się wiele innych nie-przypadków oraz spraw, które zbliżały mnie do Boga. Dzień, w którym trafiłam na informację o Nowennie Pompejańskiej oraz o św. Ricie (o której kiedyś słyszałam, ale bez szczegółów) – 5 października (wspomnienie bł. Bartolo Longo). Kilka dni później – święto Matki Bożej Różańcowej. Pismo Święte otworzone na fragmencie o Zwiastowaniu (swoją drogą długi czas Pisma Świętego nie mieliśmy, kupiłam je kilka tygodni wcześniej). 8 grudnia 2018 roku modliliśmy się w Godzinie Łaski. W tym samym dniu uczestniczyliśmy we mszy świętej z modlitwą wstawienniczą (kolejna taka msza była już z prośbą o zdrowie dla Dziecka, które nosiłam pod sercem). Czas kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży a później poznaliśmy płeć – nasza pierwsza nowenna do św. Rity oraz dzień, w którym się ją wspomina. Na początku lutego ubiegłego roku otrzymałam wizerunek Dzieciątka Jezus Koletańskiego – było to w czasie, kiedy już byłam w ciąży, ale jeszcze o tym nie wiedziałam. Wierzę, że Dzieciątko Jezus wraz ze swoją Matką, podobnie jak św. Rita, od samego początku czuwa nad naszą Córeczką.

Muszę tu wspomnieć, że nasz szturm do nieba o dar rodzicielstwa to (prócz modlitw do św. Rity i Nowenny Pompejańskiej) również: „Jezu, Ty się Tym zajmij”, modlitwy do wielu świętych i błogosławionych (św. Joachim, św. Anna, św. Józef, św. o. Pio, św. Jan Paweł II, św. Dominik, św. Filomena, św. Joanna Beretta Molla, św. Faustyna, św. Teresa od Dzieciątka Jezus, bł. Bartolo, bł. Zbigniew i Michał, św. Antoni, św. Juda Tadeusz, św. Stanisław Papczyński). Piszę o tym dlatego, iż pomijanie takich informacji w świadectwie, byłoby nie na miejscu (skoro prosiliśmy wszystkie te osoby o wstawiennictwo, to nie wypada później o nich nie wspomnieć 🙂 ).

Dziś, niemal rok po tym, gdy dowiedziałam się, że noszę pod sercem Dziewczynkę, nasza Córeczka śpi w pokoju obok. Dla nas to cud. Bóg zapłać za wysłuchanie naszych próśb. Proszę o dalszą opiekę i potrzebne łaski dla naszej rodziny.

0 0 vote
Article Rating
Wyczerpująca książka o św. Ricie!
– Biografia – Świadectwa – Modlitwy!

Święta Rita Biografia


Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x